środa, 12 marca 2014



Z popielnika na Wojtusia iskiereczka mruga
Chodź, opowiem ci bajeczkę, bajka będzie długa.

Śpiewali mi absurdalne kołysanki
Przecież małe dziecko nic nie rozumie
A ja płakałam razem z Wojtusiem
Gdy iskierka gasła.
Rozmyślałam całymi nocami
Dlaczego to takie niesprawiedliwe
Dlaczego nie mogła mrugać przez wieczność

Już ci nigdy nie uwierzę, iskiereczko mała
Chwilę błyszczysz, potem gaśniesz, ot – i bajka cała.

Wyobrażałam sobie strych
Malutki kominek
A w nim tę iskiereczkę.
Mały chłopiec stał odwrócony do mnie plecami
I cieszył się jej pięknem
Ale ona musiała gasnąć.
Zawsze to samo
Ile razy śpiewali mi kołysankę
Tyle razy gasła.

Zbliża się noc
Jest dziesiąta wieczorem
A ja snuję się po domu i nucę.
Może szybciej od tego zasnę
Nie będą mi potrzebne leki uspokajające

Może pójdę spać szczęśliwa.

Oh, zapomniałam.
Na końcu
Iskierka
Zawsze
Gaśnie.


1 komentarz:

  1. Jakie mroczne :O
    http://natalla-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń