Lubię kiedy trzyma mnie za rękę
Prowadzi po niepewnym gruncie
Podłoga zamieniła się miejscami z niebem
Straciłam orientację.
Coś złego się dzieje
Piszę listy i nie adresuję ich
Nie przyklejam znaczka
Kręci na palcu kostkę Rubika
Brakuje jej kolorów
A może tylko my ich nie widzimy.
Lubię kiedy stoi tuż obok mnie
Przytrzymuje na ziemi
Nie potrzebuję grawitacji.
Świat skończył się sześć tysięcy lat temu
Na samoprzylepnych karteczkach odhaczam kolejne dni
I chowam je pod dywan
Będzie ze mną kiedy zacznie się dzień
Ostatni

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz